Odpust parafialny ku czci Męczeństwa św. Jana Chrzciciela

przez | 28 sierpnia 2021

Zgromadziliśmy się aby sławić zwycięstwo Chrystusa, aby uczestniczyć w Jego krzyżu, przez który przychodzi życie i zbawienie. Dla chrześcijanina nie ma innej drogi, jak iść za Chrystusem, który nas zbawił przez swe uniżenie, śmierć i zmartwychwstanie. Nasza obecność na tej Eucharystii ma być wyrazem, że idziemy za Chrystusem i chcemy uczestniczyć w Jego zwycięstwie.

Wstęp do liturgii

Eucharystia to źródło i szczyt chrześcijańskiego życia. W Liturgii Mszy Świętej, którą celebrujemy słowa sprawiają to, co oznaczają. Kiedy kapłan wypowiada formułę konsekracji nad hostią i winem, hostia ta staje się rzeczywiście Ciałem Chrystusa, a wino – Krwią Pańską, która obmyła nas z grzechu w piątkowe popołudnie na Golgocie.

W czynnościach liturgicznych jest obecny Chrystus, który mocą swojego Ducha sprawia, że to co było chlebem staje się Jego Ciałem, a to co było winem, staje się Jego Przenajświętszą Krwią.

Również słowo Boże proklamowane w liturgii ma moc zbawczą, jest zawsze żywe i skuteczne, zdolne osądzić pragnienia i myśli naszego serca.

Aby ta Liturgia mogła przemienić nasze myśli i czyny naszego życia, otwórzmy nasze serca przed Stwórcą i prośmy Go, aby wszedł do naszego serca i oczyścił je od nieuporządkowanych przywiązań.

Wstęp do liturgii słowa

Mądrością dla człowieka jest wypełnianie Bożych praw i nakazów, o czym mówi nam Księga Powtórzonego Prawa w pierwszym czytaniu. Nikt z nas nie może do Bożego prawa nic dodawać, ani odejmować, to co otrzymaliśmy od Pana jest darem, przyjęcie i zachowywanie tego daru wyjedna nam u Boga mieszkanie w Jego królestwie, o czym zapewnia nas autor natchniony w psalmie responsoryjnym, a także święty Jakub Apostoł w drugim czytaniu.

Ewangelista Święty Marek podaje nam dzisiaj niektóre zwyczaje i prawa pobożnych Żydów. Jezus nie znosi dawnych przepisów, ale krytykuje postawę faryzeuszów, dla których w pewnym momencie tradycja stała się ważniejsza niż samo Boże Prawo. Jezus uświadamia im, że nieczystość wewnętrznej strony misy o wiele razy gorsza jest niż nieczystość zewnętrzna. Z wnętrza bowiem człowieka pochodzi wszelkie zło i czyni go nieczystym.

W skupieniu wsłuchajmy się w Boże słowo.

 

Jan Chrzciciel był jedynym synem kapłana Zachariasza i Elżbiety, krewnej Najświętszej Maryi Panny. Jego cudowne narodzenie i posłannictwo zwiastował Anioł Gabriel Zachariaszowi, kiedy ten sprawował w świątyni swe funkcje kapłańskie. Jan urodził się sześć miesięcy przed narodzeniem Chrystusa.
Bardzo wcześnie, może już w dzieciństwie, Jan udał się na pustynię. W piętnastym roku panowania cesarza Tyberiusza rozpoczął swą misję poprzednika i zwiastuna Zbawiciela. Czynił to na pustkowiu, nad Jordanem, w Betanii, później w Ainon niedaleko Salim. Zjawienie się Jana i jego wystąpienia odbijały się szerokim echem po Palestynie i okolicznych krajach. Sprawiła to wiadomość, że oczekiwany Zbawiciel już pojawił się na ziemi. Jan prowadził pokutniczy i pustelniczy tryb życia. Chrzcił wodą ciągnące do niego tłumy. Ochrzcił również Jezusa.

Głowa św. Jana Chrzciciela Zainteresował się nim także władca Galilei, Herod II Antypas. Być może sam Jan udał się do niego, by rzucić mu w oczy: „Nie wolno ci mieć żony twego brata”. Rozgniewany władca nakazał go aresztować i osadzić w twierdzy Macheront. W czasie uczty urodzinowej pijany król pod Męczeństwo św. Jana Chrzcicielaprzysięgą zobowiązał się dać córce Herodiady, Salome, wszystko, o cokolwiek poprosi. Ta po naradzie z matką zażądała głowy Jana Chrzciciela. Zginął on ścięty mieczem. Był ostatnim prorokiem Starego Testamentu.

Jan Chrzciciel jest jedynym świętym, którego Kościół czci w ciągu roku dwukrotnie: 24 czerwca – w uroczystość jego narodzenia, i 29 sierpnia – we wspomnienie jego męczeńskiej śmierci.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *